sobota, 21 lipca 2012

Rozdział 1.

 Ciągnąc bagaż stanowczo szłam w stronę okienka lotniczego. Miałam wylecieć do Kanady, do ojca. Nie widziałam go lata..Kiedy miałam 5 lat, wziął rozwód z moją matką i nas zostawił. Matka mówiła że po prostu nas nie chciał, ale ja w to nie wierzyłam. 
- Przepraszam, panienko proszę dokumenty. - usłyszałam zza pleców.
Odwróciłam się i zobaczyłam wysokiego szczupłego mężczyzne w drogim płaszczu pokazujący mi odznakę.
- Poszukujemy pewnej młodej damy, dlatego musimy sprawdzać ludzi. Jest panienka sama czy z opiekunem
- Sama...ale..- zanim zdążyłam odpowiedzieć przerwach mi
- Proszę za mną. 
Bez namysłów poszłam za nieznajomych mężczyzną, wtedy znana przestroga " Nie rozmawiaj z obcymi" była dla mnie śmieszna....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz